poniedziałek, 1 lutego 2016

Zawartość plecaka...


Co zabrać na dłuższy – całodniowy czy pół dniowy spacer z psem w plener?
Sporo zależy od pleneru, moim zdaniem, bo w oparciu o tą wiedzę można wiele przewidzieć.
Dla przykładu co innego zabierzemy dla psa w góry i śniegi a co innego na płaskość terenu np. pola, lub nad wodę.
Ważny jest też fakt czy idziemy z psem czy jedziemy z psem autem, żeby później chodzić.
Jednak generalizując mam pewien klucz, który stosuję i zaraz pokarzę Wam jak ja się pakuję.





To wszystko co na zdjęciu zazwyczaj ląduje w plecaku, gdy wybieramy się na dłuższy spacer z Pixelem.
I teraz powiem Wam jak ja rozumuje pakując się.
Myślę krok po kroku co jest dla psa niezbędne na takim spacerze. Mam wtedy pewność, że niczego nie zapomnę.

1)Pies potrzebuje jeść i pić.
Więc WODA. My zainwestowaliśmy w bidon z filtrem. Nalewamy wody z kranu gdziekolwiek
i zawsze i wszędzie picie dla psa mamy. Dodatkowym atutem jest fakt,że do bidonu wlewamy
(w zależności od sytuacji) wodę ciepłą lub chłodną.
Do tego KARMA. Najlepiej, bo najwygodniej, sucha – sypię do woreczka tyle ile uznaję za stosowne i jeszcze troszkę, na wszelki wypadek.
MISKI, bo trzeba tą wodę i tą karmę do czegoś nalać i nasypać.

2)Dalsze potrzeby fizjologiczne.
WORECZKI NA ODCHODY. Na zdjęciu nie pokazane bo wiszą przy smyczy. Potrzebne są baaardzo. Przekonać się o tym można po zwykłym spacerze i slalomie między minami wszędzie. Chcąc zebrać kupę Pixela z trawnika omijam przynajmniej pięc obcych kup. Nie posprzątanie po swoim psie to kupa wstydu! I to ostatnie napisałabym na czole każdego kto nie sprząta po swoim psie.

3)Pies chcę się bawić i to dobrze:)
Potrzebne więc będą jakieś ZABAWKI dla naszego pupila. Piłki, szarpaki, dyski latające itp.
Jednak bez przesady z ilością! Na dworze, zwłaszcza w nowym miejscu jest tyle zapachów i fajnych zakamarków, że nadmiar zabawek będzie jedynie ciążył na dnie plecaka. Jednak z doświadczenia ostatnich miesięcy (o czym tutaj) wiem, że brak kijka na spacerze jest pewnym problemem:)

4)Warto zabawę dla psa zmienić na jakiś czas w trening.
KLIKER I SMACZKI. Trenowanie przywołania, zwracania uwagi czy innych znanych już komend w nowym środowisku wzmacnia nabyte umiejętności:)

5)Na zewnątrz psa łatwiej wyczesać.
SZCZOTKA ZOOM GROOM jest nam nieodłączna odkąd ją mamy. Igiełki szorstkiej sierści Pixela nawet starannie wyczesane wbijają się wszędzie w domu, więc najlepszym spasobem jest wyczesywanie do na dworze- najlepiej z wiatrem a nie pod wiatr-inaczej cała jestem w tych igiełkach (włosy, kurtka, spodnie..)

6)BEZPIECZEŃSTWO
Niektórzy uznają, że jestem nader zapobiegawcza ale zgodnie z zasadą myśl i przewiduj wolę żyć przewidująco. Zawsze zabieram książeczkę zdrowia psa a w telefonie mam namiar na mojego weterynarza oraz internet-coby w razie poszukać jakiegoś w pobliżu. Wypadków zdarza się całe mnóstwo a w związku z tym czuję się bezpieczniej zabierając te rzeczy. Oczywiście oby się nigdy nie przydały :)

Tyle zabieramy na spacery. Nie zajmuje to w plecaku wiele miejsca a i ciężkie nie jest, nie zapominany też o dobrych humorach i olbrzymiej ilości ochoty na dobrą i mądrą zabawę!

Czego i Wam życzymy:) Pixel i My





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz