wtorek, 19 stycznia 2016

Przyszła zima * , * , * , *


Nadeszła długo wyczekiwana przez nas Zima. Po późno-jesiennych i wczesno-zimowych wycieczkach leśnych, które obfitowały w ukochane dyscypliny sportowe "bieg za kijem" i "kop tunel" przyszła pora na NOWE.









Dla Nas i Pixela wszystko jest teraz nowe - same właściwie pierwsze razy (o pierwszych razach pisałam tu).

Pierwszy śnieg. Reakcja? "Zimne, trochę jak piasek, będę to zjad :P "
I zajadał Pixel śnieg, łapał go zębiskami i ciamał w pysku. Ubranko zimowe, które do tej pory nie było zbyt lubiane a szczytem Pixelowych możliwości przystosowawczych było wytytłanie go (mając na grzbiecie) w kupie innego psa, teraz jest pożądane bo ciepłe i nie mokre:)
Tak, Pixel marznie. Jak jest na serio bardzo zimno (-10 <) to po 20 min spaceru trzęsie się jak galaretka i przestępuje z łapy na łapę jako, że ma cztery to w chociaż jedną będzie chwilę mniej zimno. Za to po powrocie do domu wylewam wodę z miski i nalewam ciepłej. Po wypiciu ciepłego Pixel wsuwa się pod koc w posłanie a ja przysuwam go pod grzejnik i obserwuję z czasem jak pies pod wpływem temperatury zmienia stan skupienia. Z chłodnej kulki zwiniętej ciasno rozwija łapy i rozluźnia grzbiet a po jakimś czasie zwala z siebie koc i leży do góry podwoziem:)

Byliśmy niedawno całym naszym dziwnym stadem na zimowym super-spacerze.
Pola, śnieg, słońce, Pixel i My. I prawie żadnego kija :P
Pixel wyrywał z pola resztki żdzbieł kukurydzy. Z korzeniami!
Napotkany po drodze krzak lub drzewo było źródłem wielu kijów rzucanych jak najdalej dla lepszego biegania:) Pies wybiegał się, aż miło było patrzeć jak łapki za sobą wlecze tuż przy domu. Po powrocie padł jak długi i spał jak anioł:) My również zadowoleni z dobrze spełnionego psiego obowiązku biegania i dobrej zabawy.

Widoki śliczne, słońce aż szczypało w oczy jasnością, co potęgował śnieg, a w nogi do kostek w śniegu było zimnawo, ale spacer uważam za mego udany:)



A na Nowy 2016 Rok, życzymy wszystkim WszystkiegoCoNajlepsze!!!



Pixel i My




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz